Forum Coders' city Strona Główna Coders' city
Nasza pasja to programowanie!
 

 PomocPomoc   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja 
Archiwum starego forum + teoria    RSS & Panel/SideBar
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Potrzebuję szybkiej odpowiedzi na moje pytanie... Zasady

Mała dystrybucja Linuksa



 
Odpowiedz do tematu    Forum Coders' city Strona Główna -> Inne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szpak



Dołączył: 22 Mar 2017
Posty: 49
Skąd: Polska /ale już spakowany do Niemców

PostWysłany: Sro Mar 29, 2017 12:06 pm  OP    Temat postu: Mała dystrybucja Linuksa Odpowiedz z cytatem Pisownia

Potrzebuję naj naj naj mniejszy system operacyjny zdolny odpalić się w trybie graficznym na laptopie a raczej potrzebuję jego bebechy. Skąd to zassać?
Kiedyś widziałem jakieś mega małe linuksy mające 50-100MB. Szukam, szukam i trafić nie mogę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Garf



Dołączył: 25 Maj 2005
Posty: 3607
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: Sro Mar 29, 2017 12:17 pm      Temat postu: Odpowiedz z cytatem Pisownia

Kiepsko szukasz.
https://en.wikipedia.org/wiki/Category:Mini_Linux_distributions
https://en.wikipedia.org/wiki/Lightweight_Linux_distribution

_________________
Internet nadal „nic nie rozumie”, żadnego odkrycia, choćby od niego zależał los świata,
ale nadanego w egzotycznym języku, nie odróżni od nieco mniej ważnej wieści,
że u ciotki w placku z jabłkami zrobił się w piekarniku zakalec.
Stanisław Lem
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szpak



Dołączył: 22 Mar 2017
Posty: 49
Skąd: Polska /ale już spakowany do Niemców

PostWysłany: Sro Mar 29, 2017 12:28 pm  OP    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Pisownia

Wiki nie przekopywałem ... i szkoda.
No proszę. Nanolinux1.3. Aż 14MB na dysku i działa. Szok! Zatem co ma w sobie Win? Masakra!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
marcin_an



Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 18822

PostWysłany: Sro Mar 29, 2017 10:19 pm      Temat postu: Odpowiedz z cytatem Pisownia

Zanim zaczniesz krytykować, zdobądź podstawową wiedzę. Inaczej sam siebie ośmieszasz.

Owszem, możesz mieć system na 14MB. Powiem więcej: możesz mieć nawet taki, który zajmuje 360kB: MS-DOS w wersji 3.x lub starszej. Czy nadaje się do codziennego użytku? Nie bardzo. Tak samo i twój system na 14MB. To jest skrajnie ubogie LiveCD, a nie dystrybucja do normalnej, codziennej pracy. Do tego LiceCD, które - owszem - na nośniku zajmuje 14MB, ale potem musisz się połączyć z siecią i dociągnąć minimum kilkadziesiąt megabajtów, żeby użyć go nawet jako uproszczonego systemu ratunkowego.

Można wiele zarzutów postawić Windowsowi, ale robienie porównania na zasadzie "znalazłem Linuksa mającego 14MB" a "Windows tyle zajmuje" to cyrk.

Jeżeli chcesz naprawdę małej dystrybucji, która będzie nadal użyteczna, to zrób sobie własną, opartą np. o Arch Linux albo Gentoo.

_________________
Nieaktywny od 2017-04-01
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szpak



Dołączył: 22 Mar 2017
Posty: 49
Skąd: Polska /ale już spakowany do Niemców

PostWysłany: Czw Mar 30, 2017 5:14 am  OP    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Pisownia

Dobrze, zatem jak wygląda zajętość dysku po instalacji Windows 7 a jak wygląda po instalacji Minta 18.1?
Proszę także o uwzględnienie w wynikach ukrytych partycji EFI Boot oraz EFI Reserved.
W obu przypadkach mamy dwa w pełni działające systemy.
Nie, kolego, nie, nie jestem linuksowcem który będzie jechał po Windowsie ponieważ Windows i tak jest najlepszym systemem na świecie. Nie trzeba się użerać i wszystko działa zatem jego wyższość nad Linuksami w wielu przypadkach jest kompletnie uzasadniona. Nie rozumiem tylko tego po co mi ponad 9,75GB jakichś danych w setkach folderów jeśli ostatnia data użycia 84% plików jest sprzed wielu, wielu miesięcy.
Zastanawiam się po co to trzymam w Windows a raczej Windows to trzyma u mnie jeśli 84% nie było używane nigdy. Do czego to jest? Po co to jest?
Folder C:\Windows\winsxs = ponad 6,57GB plików. W rejestrach i innych 95% z nich nie było nigdy używane.
Data ostatniego użycia z dnia instalacji Windows.
I tak jest w wielu innych przypadkach z róznymi plikami w ot by system32.
W ProgramFilex i ProgramFilesX86 nie instaluję swoich programów. Mam je w innych katalogach.
PFILES i PFILESx86 mają oryginalaną zawartość W7.

Obraz przeniesiony do posta przez moderatora. Po co rozbijasz treść posta na kilka serwerów?! marcin_an



folderywindows.png
 Opis:

Pobierz
 Nazwa pliku:  folderywindows.png
 Wielkość pliku:  39.9 KB
 Pobierano:  87 raz(y)

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
marcin_an



Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 18822

PostWysłany: Czw Mar 30, 2017 6:40 am      Temat postu: Odpowiedz z cytatem Pisownia

Windows marnuje sporo miejsca - temu nie mam zamiaru przeczyć. Ale skala różnicy pomiędzy Windowsem i dystrybucjami Linuksa jest nieporównywalnie mniejsza od tego, co próbujesz przedstawić. Używasz też argumentacji, do której robisz błędne założenia, ale wierzysz, że są prawdziwe. Napisz trochę programów, szczególnie większych, poważnych aplikacji. Przypomnisz sobie wtedy tę dyskusję: gdy twoi użytkownicy zaczną narzekać, że twoje programy są tak ogromne, a oni gdzieśtam, kiedyśtam cośtam widzieli i było mniejsze. Dobrze, jeśli faktycznie było - masz sporą szansę, że po prostu nie rozumieli, co mierzą. Np. sprawdzili rozmiar samej binarki, a nie faktycznie wszystkich wykorzystywanych komponentów.

W zasadzie nie powinienem odpowiadać. Oczekujesz ode mnie, że będę prowadził dyskusję w twoim własnym świecie. Może wydaje ci się, że właśnie przedstawiłeś argument na poparcie swojego twierdzenia. Nic takiego jednak nie ma miejsca. Próbujesz wykazać jego prawdziwość na podstawie pewnych przesłanek... przesłanek i kontekstu wymyślonych przez siebie samego i nijak nie mających się do rzeczywistości. Odpowiem jednak z tego powodu, że ktoś niedoświadczony - nie zdając sobie z tego sprawy - może potraktować twoje założenia jako prawdziwe. Także dlatego, że nawet w tych błędnych założeniach nie masz racji.

Ile zajmuje Mint 18.1 nie wiem - sprawdź. Nadający się do codziennej pracy Arch Linux z dosyć oszczędnie instalowanymi paczkami zajmuje około 10GB. Jest to czysta instalacja 64-bitowa bez komponentów 32-bitowych, które podwoiłyby rozmiar. RHEL zaleca minimum 12GB na instalację, CentOS: 10-20GB, Arch Linux: 15-20GB. Windowsy są z założenia przygotowane tak, by zawierały "wszystko, co potrzebne", a do tego brak manedżera pakietów i kiepskie praktyki programistyczne wymuszają duplikowane się bibliotek między zainstalowanymi programami. No to ile ta Vista zajmuje? Bo 20-25GB to będzie całkiem sensowny rozmiar. Ze zrzutu ekranu wynika, że znacznie mniej i to zapewne wliczając cache (nie wspominasz nic o tym, żebyś je czyścił przed pomiarem).

Pytanie o "ukryte" partycje pominę milczeniem. Wystarczy sprawdzić rozmiar danych na nich oraz cel ich istnienia, żeby zrozumieć, dlaczego nie będę komentował.

Piszesz o ostatnim czasie użycia. A masz w ogóle włączone mordowanie dysku zapisywaniem tego czasu? Bo tak się składa, że na większości dobrze skonfigurowanych Linuksów będziesz miał daty ostatniego dostępu sprzed wielu lat, a w skrajnych przypadkach nawet sięgające lat 70-tych ubiegłego stulecia. Wynik tego, że normalnie zapisywanie tego czasu powinno być wyłączone lub w ostateczności powinno kopiować czas ostatniej modyfikacji. U siebie mam w /usr/bin pliki ostatni raz otwierane (wg atime) w 2015, bo po prostu wtedy były ostatni raz zmieniane.

Pomijając powyższe i zakładając, że faktycznie widzisz czas ostatniego użycia: nie są używane, bo ty ich nie używasz. Natomiast są tam, bo ktoś inny może ich używać. To tak, jakbyś na temat aplikacji CAD do elektroniki powiedział, że marnuje miejsce, bo biblioteki zawierają setki tysięcy komponentów, a przecież używasz tylko kilkunastu z nich. Ty może potrzebowałeś tych kilkunastu, ale nie jesteś jedyny na świecie.
Dalej: napisałeś wcześniej, że uznajesz Windowsa za "najlepszy system na świecie", bo "nie trzeba się użerać i wszystko działa". Nie zauważyłeś przy tym, że "nie trzeba się użerać" wynika z tego, że masz na dysku ogromną ilość danych właśnie po to, żeby "po prostu działało" w każdej sytuacji?

I, ostatnie: rozważasz rozmiary, które są nieistotne. Przy rozmiarach nośników danych, jakie są dzisiaj wykorzystywane, kilka gigabajtów w jedną lub w drugą to nie jest nawet szum. To są ułamki pojemności. Jeżeli wychowałeś się na komputerach sprzed wielu, wielu lat, to wartości rzędu gigabajtów wydają ci się ogromne. Rozumiem to, bo mój pierwszy własny dysk miał 8GB, a na komputerze mojego ojca walczyło się się o megabajty. On sam w czasach studenckich walczył o dziesiątki bajtów. Ale trzeba wreszcie zauważyć, że od tamtych czasów minęły dekady. Dzisiaj takie rozmiary są nieistotnymi bzdetami.

Aha: Windows Phone zajmuje coś rzędu 500MB. To tak, gdybyś chciał robić miarodajne porównania, szukając odpowiadających sobie - pod względem funkcji i możliwości - systemów.

_________________
Nieaktywny od 2017-04-01
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szpak



Dołączył: 22 Mar 2017
Posty: 49
Skąd: Polska /ale już spakowany do Niemców

PostWysłany: Czw Mar 30, 2017 7:02 am  OP    Temat postu: Odpowiedz z cytatem Pisownia

Marcin, źle mnie odbierasz. Mój jedyny problem jest taki że ja się uczę. Pisząc te wszystkie bzdury których nie rozumiem działam to że odpowie mi ktoś kto się zna. Dzięki temu robię się coraz mniej głupszy. Nie ukrywam też że dobre 2,3 lata nauki przede mną.
Dobra, przyznam się. Technikum kończyłem w latach 90-tych. Zatrzymałem się w czasach W98. Zmieniłem zawód i było cacy. Cacy przestało być gdy skończyłem 38lat. Od tamtej pory tacy jak ja nie są już potrzebni. Mechanika/blacharstwo/lakiernictwo. Są to zawody w których jest bardzo ciężko utrzymać to co się już ma (najczęściej raty za dom). Jest coraz gorzej. Konkurencja z Ukrainy zrobiła swoje i będzie jeszcze gorzej jak napłynie uchodźców (a wierz mi na słowo że przypłynie ich minimum bańka na odcinku najblizszych 10lat).
10 lat temu zarabiałem 17-19zł/h i żyło się genialnie. Dzisiaj dostać 12zł graniczy z cudem. Normą jest dyszka a za dyszkę to niestety nie wyżywisz rodziny. Postanowiłem wrócić do tematu sprzed wielu, wielu lat.
Dałem sobie 5lat bezrobocia i czas od 6 do 18 codziennie do oporo. Na to jeszcze mnie stać. Stracę 5lat żywota ale jak ogarnę elektronikę i programowanie to po 45-ątce będę spał spokojnie. Za 20,25 lat nie będę wstanie utrzymać domu z renciny. Już ZUSik trąbi że szmalu w żłobie nie ma. Myślisz że dostanę 2500zł miesięcznie emerytury? Nigdy! Zrezygnowałem z pracy, żyję na garnku żony a że ona jeszcze zarabia te 3500 to jakoś damy radę. Za 10,15lat gdy przyjdzie mi pracować za 2500zł mając np. za gaz po zimie 4500zł to pójdę z torbami zwłaszcza że na moje miejsce zawsze znajdzie się jakiś młody studencik zdolny pracować za 1800-2200 no bo przecież resztę dorzuci babcia i tata.
Dziś mam 39 i pół roku i jeszcze się trzymam ale za 5,10lat nic już ze mnie nie zostanie.
Postanowiłem przerobić raz jeszcze od początku matmę, fizę, chemię z zakresu szkół podstawowych/średnich i studiów. Dałem sobie 5lat. Dodatkowo języki obce wyszlifować na perfekt i programowanie. Akurat tak się składa że zacząłem niedawno więc te 5lat dopiero przede mną.
W innych dziedzinach nie widzę sensu życia. Za duży nakład (kasy/czasu/zdrowia) i za mały zysk.
Muszę zostać w dziedzinie w której nie jeden wysiądzie a programowanie jest czymś co da mi ot by nawet zdalną pracę do grobowej dechy bez względu na to czy będę miał 45,50 czy 55lat.
70% moich znajomych którzy mają dobre zawody i mają już po 50,55lat siedzą w domach i nie to że nie chcą pracować. Ich po prostu nigdzie nie chcą no chyba że za 1500-1800zł to tak.
Jeśli przez najbliższe 3,4,5lat nie zmienię fachu do po piędździesiątce będę chodził z buta i jadł chińskie zupki więc jeśli mam być bezrobotnym z przymusu to zostałem nim z wyboru. Kolejne 5lat tylko nauka.
Dziś mam ciężko bo robię tzw. rozeznanie w rynku, wybieram język, jeszcze sporo decyzji do podjęcia ale wierzę że się uda. Dla jaj pisałem po firmach CV i udawałem że mam 55lat i znam bardzo dobrze JAVĘ/C/C#. Chłopie, najmniejszego problemu ze znalezieniem pracy nie ma.
Mechanikę samochodową, lakiernictwo i blacharstwo mam w palcu. Z zamkniętymi oczętami rozbieram silniki, naprawiam i składam. Wszystko od A do Z. Bezbłędnie. Lata nauki i praktyki. I wiesz co?
4000 na rękę w Warszawie 40-sto latkowi nie dadzą! Naprawdę! Za te kwotę mają 2 Ukraińców.
I będzie coraz gorzej. Pół roku szukałem pracy za 3500-4500 i nic. Naprawdę nic. W 60% za stary - w 40% za dużo chce a za 2500 to niech oni sobie sami robią. Otworzył bym swoje i już próbowałem ale nie wyszło bo nie potrafię oszukiwać ludzi. Niestety. By warsztat żył musi dziś kantować. Inaczej się nie da. Nie umiał bym wsadzić Ci "nabitego" sprzęgła a skasować za nowe. Nie umiał bym wlać Lotosa a skasować za Castrola.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum Coders' city Strona Główna -> Inne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)

Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz pobierać pliki z tego forum




Debug: strone wygenerowano w 0.12428 sekund, zapytan = 13
contact

| Darmowe programy i porady Jelcyna | Tansze zakupy w Helionie | MS Office Blog |